Jeśli czujesz się zmęczony i masz problemy ze snem – przeczytaj.

Takie sprawy dotyczą tak naprawdę większości z nas. Powodów jest sporo i nie będę wyjaśniać z czego to wynika. Albo dobra (można pominąć).

Glikokortykosteroidy, adrenalina czy noradrenalina oraz kaskada reakcji fizjologicznych działa za każdym razem gdy naszemu ciału wydaje się, że jest zagrożone. A sygnałem o niebezpieczeństwie są między innymi silne reakcje emocjonalne (stąd przypadki zawałów po wygranej na loterii lub niemożność zaśnięcia przed ważnym egzaminem).

Co się wtedy dzieje? Nasi owłosieni przodkowie byli narażeni na różne niefajne sytuacje. Z reguły była to śmierć. Stąd też konieczne stało się wypracowanie mechanizmów odpowiadających za szybkie reagowanie – jak czujność, stan gotowości i tym podobne.

Wyobraźcie sobie okoliczność w której na ciemnej sawannie słyszycie zbliżające się stado lwów. No ale jesteście cholernie zmęczeni, bo pół dnia goniliście antylopę na obiad i oczy się Wam zamykają. Byłoby bardzo niekorzystnie zasnąć, prawda? Oto jest powód dla którego na niektóre bodźce reagujemy bezsennością (może wystąpić z opóźnieniem). To jest adaptacja dzięki której jako gatunek przetrwaliśmy. Zupełnie normalna sprawa.

Mózg i reszta wyposażenia po prostu nie widzi różnicy między stresorem psychicznym a fizycznym. Nie mamy dwóch odrębnych podzespołów. Raczej nie powinny nas martwić typowe objawy przeciążenia organizmu po intensywnym dniu/wysiłku. Inaczej jest jednak, gdy doświadczamy chronicznego napięcia.

Jeśli przez długi czas mamy problemy z zaśnięciem, w ciągu dnia czujemy się wyzuci z energii i nie radzimy sobie z normalnymi aktywnościami (wchodzenie po schodach czy krótka przebieżka) to znak, że pora zbadać krew. Spora część populacji cierpi z powodu okresowej lub trwałej niedokrwistości. I tu waga nie ma nic do rzeczy.

Lekceważenie nie jest mądre. To jest informacja od naszych wnętrzności o tym, iż przestają sobie radzić ze środowiskiem. Po kilkunastu latach nieleczenia tego problemu będziecie jak kłody. Mówię też z doświadczenia, bo sama leczę od kilku miesięcy.

Nie każdy chce iść z tą sprawą do specjalisty. Czasy mamy takie, że medykalizacja postępuje i dziś dostęp do produktów leczniczych jest bardzo łatwy, stąd wielu ludzi szuka pomocy w Internecie. Absolutnie żadnych leków nie powinno się stosować bez diagnozy (bo zwalczanie choroby, której się nie ma … no nie jest przejawem inteligencji).

Ale… są pewne wskazania co do diety, które możemy stosować bez obaw. Do produktów z których korzystam ja należą między innymi pestki z dyni (obrzydliwe w smaku) ze względu na ich ogromne wartości odżywcze (makro i mikroelementy) oraz herbata z pokrzywy usprawniająca procesy trawienne i wchłaniania. Potocznie nazywana anemia często jest wynikiem niedoboru np. żelaza i dlatego jem też ryby, a także sporo mięsa (B12).

Szczególnie ważna jest regularność spożywanych posiłków i ich skład. Zaczynając od zdrowszej i pełniejszej diety zobaczycie, że po kilku tygodniach przestaniecie mieć problemy z brakiem sił i niedostatkiem spokojnego odpoczynku. Kontrolnie trzeba też wykonywać morfologię – średnio co pół roku. Polecam też uważać, ponieważ te same objawy występują w przypadku zaburzeń pracy tarczycy i można się srogo pomylić.

Nie jest to łatwe w czasach, gdy wszyscy mamy sporo na głowie. Jednakże odrobina wysiłku teraz oszczędzi Wam pieniędzy i nerwów na przyszłość. Regularne przygotowywanie posiłków nie musi być też dramatycznie czasochłonne. Jest pełno stron na których można znaleźć tanie i proste w wykonaniu przepisy z wykorzystaniem tych właśnie składników.

Na przykład tutaj: https://www.winiary.pl/potrawy.aspx/5601/pestki-dyni
Uwaga! Artykuł dotyczy także wegan (witarian nie, bo dla nich nie ma już nadziei).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close