5 popularnych mitów o dorosłości – nie tylko dla młodych.

Pamiętam jeszcze jak byłam taką pyskatą nastolatką i nie mogłam doczekać się dorosłości. Nie chodziło oczywiście o naukę – zawsze lubiłam się uczyć. Miałam na głowie sprawy, których nie powinno mieć dziecko. Już wtedy to rozumiałam. Zresztą – ludzie są dziwni pod tym kątem. Kiedy już przychodzi ten etap w życiu tęsknie wzdychamy za dobrymi dziecięcymi latami (no, nie dla każdego były dobre). No nic, czasy są jakie są – lepsze nie będą. Trzeba się cieszyć tym co jest tu i teraz, bo do tego się nasza egzystencja sprowadza.

Dzień miałam dzisiaj tak fatalny, że zaczęłam o tym myśleć. Konfrontować swoje wizje z przeszłości ze stanem obecnym. Wiem, że my młodzi często idealizujemy rzeczywistość. I dobrze. Co to byłaby za radość inaczej? Każdy okres życia człowieka ma swoje racje.

Są takie mrzonki, które chyba wszyscy podzielaliśmy…

#jakbędędorosłykupięsobiepiwo

We wrześniu kończę dwadzieścia sześć lat a jeszcze rok temu nie sprzedano mi wódki w Monopolowym bo siostra zażartowała z mojego młodego wyglądu (mnie on cieszy). Prawda jest taka, że na długo po uzyskaniu pełnoletności nasze buzie wyglądają na szkolne.

#będęmiałmnóstwopieniędzy

Chyba na naszej pięknej ziemi polskiej nie spotkałam się jeszcze z większym żartem niż wynagrodzenia.

#będępodróżowałpoświecie

Dwadzieścia sześć dni urlopu w roku na umowie o pracę. Polacy są jednym z najciężej pracujących narodów UE. Jedyną szansą jest chyba chorobowe lub praca, która nie nakłada na nas pełnego wymiaru godzin (albo ma taką specyfikę). Przyznajcie jednak, że dobrze płatna posada pozwalająca na wojaże to naprawdę nie jest chleb powszedni.

#zbudujęsobiepięknydom

Brzuch mnie zabolał ze śmiechu.

#niebędęmusiałsięniczymprzejmować

Mogę się już rejestrować na operację zanim pęknie mi przepona. Życie absolutnie nie ma nic wspólnego z tak zwanym świętym spokojem. Począwszy od absurdalnie wysokich opłat za  – dosłownie – wszystko, aż po miliony sprawunków do załatwienia. Memy o ucieczce w Bieszczady są całkiem poważne.

A jakie są plusy?

Nie chcę siać defetyzmu – uważam, że każdy etap stwarza nam nie tylko przeszkody do pokonania, ale i niezwykłe szanse. Jasne, adulthood atakuje znienacka i to potrafi nas wszystkich mocno przytłoczyć. Stąd pewne wątki warto przemyśleć i sensownie poukładać – wyrwać się z więzów schematycznego myślenia i dążenia.

Gdybym miała powiedzieć co dla mnie jest najważniejsze to przede wszystkim wiedza i samoświadomość jakiej nie mają Ci najmłodsi. Ona pozwala nam kreować własny świat (możliwości), dokonywać wolnych wyborów. To jest największy plus (imo). Fakt, że jesteśmy na tyle rozumni by wiedzieć, że mamy za co dziękować każdego ranka.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close