Motywacja – skąd ją czerpać i jak jej nie stracić?

Dzisiaj myślałam trochę o swoim blogowaniu. O tym, czego od niego chcę. To nie jest łatwe zadanie, wierzcie mi. Za cokolwiek byśmy się nie wzięli w życiu warto robić to z przekonaniem. Inaczej marnujemy swój czas. No dobrze… mądry początek, ale każdy tak mówi. A skąd czerpać motywację?

Wyobraziłam sobie, że jestem pozbawionym chęci do życia mizantropem i wpisałam w google hasło motywacja. O ludzie… nie wiadomo od czego zacząć. Poradniki czy filmy… wszystko super – tylko, że motywacja siedzi w głowie a nie w sposobie. Wbrew pozorom i temu co piszą Ci, co zgarniają za to pieniążki w osiąganiu celów nie chodzi o ciągłe pobudzenie.

#czegopragniesz?

To jest fundament wszelkich sukcesów. Świadomość tego, czego potrzebujemy. Człowiek, który nie wie jest jak kłoda. Jeśli zastanowisz się przez chwilę i wypiszesz na kartce jakie szczyty chciałbyś zdobyć będzie Ci łatwiej ustalić priorytety.

#codalej?

Byleby nie chwytać pięciu srok za ogon. Nie zrobisz wszystkiego w tydzień. Po kolei – ja mam kilka ważnych dla mnie kamieni milowych i część realizuję już teraz, a resztę zostawiam na potem… nie jestem superbohaterem i nie mam sił na ogarnianie każdego równolegle.

#liczysiędroga

Bardzo często czytam o tym jak różni trenerzy personalni aż do bólu głowy wmawiają ludziom, że trzeba być skupionym na celu. Tylko, że on jest jednym punktem w życiu. Jednym. Większość swojego czasu spędzamy na tych drobnych sprawach, które nas do niego prowadzą. Jeśli nie będziemy się nimi cieszyć, to samo zdobycie Mount Everest może nas rozczarować.

#nietylkosukcesy

Jeśli już nasza perspektywa jest właściwa to nagle dostrzeżemy coś ważnego… że porażki nie są złe, gdy umiemy przejść nad nimi do porządku dziennego. Wyjąć odpowiednie wnioski. Jak mielibyśmy doceniać swój wysiłek, gdyby wszystko szło jak z płatka? Taka jest rola drobnych niepowodzeń. Zapewnić radość z każdego odhaczonego punktu na A4.

Pamiętam jak jako dziewiętnastolatka (tak, to było dawno) zrobiłam kurs na prawo jazdy i nie zdałam. To było na krótko przed wyprowadzką do Toronto. Wszystko mi się wtedy udawało – matura, egzamin zawodowy czy przygotowania do bycia pierwszoroczniakiem. A tu nagle – bum! Fail. Byłam jakoś tak osobiście zła na siebie i myślałam nie mogłaś tego ogarnąć? Potem zrozumiałam, że nie mogłam. Wzięłam na siebie zbyt wiele, a zrobiłam już wystarczająco. I wiecie kiedy do tego wróciłam? Teraz w marcu. Po siedmiu latach.

Nauczyłam się tego wszystkiego właśnie na mojej życiowej trasie. Tworzyłam możliwości, weryfikowałam szanse, korzystałam z okazji, działałam. Ponosiłam też jednak straty – czasami bardzo duże. Takie po których nie raz sądziłam, że tym razem się nie pozbieram. To nieprawda. Naszym osobistym zwycięstwem jest miara trudności, jakie pokonaliśmy by być tutaj i teraz. Tak sądzę. Oczywiście każdemu z nas coś innego w duszy gra i nie powinniśmy się do niczego zmuszać. Po prostu korzystajmy z powiewów wiosennego wiatru.

14 myśli w temacie “Motywacja – skąd ją czerpać i jak jej nie stracić?

  1. Bloga piszę już 5 lat i codziennie zamieszczam notkę. Jakoś tak się składa, że piszę o prawie wszystkim i o polityce też, a więc nie brakuje mi tematów. Trzeba patrzeć szeroko na świat! Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. 5 lat blogowania! ❤ Kurcze, ja kiedyś pisałam i nawet dla Onetu zdarzało mi się coś tam skrobnąć, ale jakoś czas i natłok obowiązków mnie przygniótł. Musiałam się inaczej zorganizować. Gratuluję Ci wytrwałości, bo dodawać notkę każdego dnia przez 5 lat to jest już coś 🙂

      Polubienie

  2. Ja piszę wieczorem, kiedy ogarnę dzień. dziękuję 🙂

    Polubienie

    1. A to ja odwrotnie – jak wstanę, zanim się zmęczę 🙂 Chciałam dodac Twojego bloga do obserwowanych, ale coś się zacina. Zerkniesz tam? A co do motywacji – nigdy przez 5 lat nie zabrakło Ci weny?

      Polubienie

  3. Nigdy, bo mam cały dzień do rozmyślań, co chcę napisać. Jeszcze nie znam dobrze WP i nie wiem jak to uruchomić.

    Polubienie

    1. Ach, no ja WP w ogóle nie ogarniam. Zawsze WordPress. Zrób, bo chciałabym mieć wiadomość jak coś nowego dodasz 😉 Na razie będę z linka wchodzić po prostu. Ale wiesz co… im więcej takich ludzi, tym lepiej. Sporo osób się niestety poddaje, bo nie mają w pisaniu jakiegoś wewnętrznego celu. I w życiu ogólnie też…

      Polubienie

  4. Nie wiem jak to zrobić, ale po prawej na dole powinno się ukazać okienko – może trzeba poczekać. Lubię pisac bloga, bo to taka moja mała przestrzeń.

    Polubienie

    1. Ogarnę to jak wrócę z zoo 🙂 Akurat się wybieramy.

      Polubione przez 1 osoba

  5. Dobry wpis. Sukces nie przychodzi łatwo, trzeba na niego zapracować.

    Pozdrawiam! 😉

    Polubienie

    1. Moja mama zawsze mi mówiła „Chcesz czegoś od życia? Zapracuj” 🙂 Trzymam się tego, odkąd pamiętam. Dziękuje, naprawdę miło to słyszeć.

      Polubienie

  6. Naprawdę bardzo dobry wpis 😊 Ja właśnie często łapię się na tym, że biorę sobie za dużo na głowę i później to się odbija choćby na życiu towarzyskim. Trzymam się małych kroczków do zmian na lepsze😊😊

    Polubione przez 1 osoba

    1. Odbijanie na życiu towarzyskim… z tym ciężko zachować równowagę, gdy ma się dużo na głowie. Ja akurat jestem bardzo towarzyska… i zdarzało mi się wrócić o trzeciej, a wstawać o ósmej na zajęcia.

      Polubienie

  7. Gratuluję wytrwałości i pracowitości. Piszesz dużo, rzeczowo i bardzo często. Podziwiam. Wyjątkowa z Ciebie osoba.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

    1. Bo to jest pasja 🙂 Mniejsza niż nauka, ale jednak xD Dziękuję 🙂 Po prostu dziękuję. Nie umiem wyksztusić więcej ❤

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close