Jak uratować związek przed rozpadem?

Wczoraj pod moim postem Ania opowiedziała historię tego jak z mężem przez długie lata pokonywali życiowe trudności. Wspierali się wzajemnie. Mnie osobiście takie opowieści wzruszają, dodają nadziei (dziękuję Ci, Aniu – jesteś moją dzisiejszą inspiracją).

Jako kognitywista i pedagog wiem jak wielki wpływ wywieramy na swoje otoczenie. Dobre nawyki to dobre relacje – i odwrotnie. Doświadczacie tego na co dzień. Przypomnijcie sobie ostatnią osobę, którą poznaliście. Kiedy zdecydowaliście, że spotkacie się ponownie? Oczywiście, że na samym początku! Tak rodzą się wieloletnie związki i przyjaźnie. A teraz odświeżcie sobie jak zakończyło się wiele cennych dla Was znajomości.

Niestety, mimo tego czegoś na początku jakość Waszych relacji może ulec zmianie na gorsze. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż z biegiem czasu sami nieświadomie spłycamy tą łatwo zdobytą intymność. Jak? Zaczynamy popadać w rutynę. Rozmawiamy o rachunkach do opłacenia, o nowym płynie do tkanin w promocji i innych sprawach, które często nie obchodzą nawet nas samych. Mówimy po to by mówić, stwarzać pozory starań.

Tak, nie ma się co wypierać. Nie dbamy o siebie tak naprawdę i jednocześnie stajemy się roszczeniowi. A nawet jeśli nawet, to idziemy w złym kierunku. Mam trochę doświadczenia w związkowych sprawach. Nie pięćdziesiąt lat, ale też i nie rok. Chcę się z Wami podzielić tym, czego się nauczyłam na własnym przykładzie. Jest kilka rzeczy, które oboje powinniście wprowadzić, jeśli Wam na sobie zależy.

#wdzięczność

Największe jej braki dostrzegam na co dzień w miejscach publicznych. Pary – zarówno starsze, jak i młodsze – nie wykazują oznak wzajemnej wdzięczności. Bardzo rzadko z ust pada proste dziękuję Ci gdy mężczyzna zaniesie zakupy do auta i tym podobne. Oczywiście sporo kobiet powie no ale to chyba jego powinność, nie?  To świadczy o nim, nie?  Tak. A o Tobie z kolei to jak odpowiadasz na te subtelne uprzejmości.

Miałam kiedyś taką sytuację z moim najdroższym architektem (wybacz kochanie, ale to dobry przykład). To było na początku naszego randkowania. Nie otwierał mi drzwi przed wejściem do restauracji czy innych miejsc typu public.

W końcu nie wytrzymałam i zwróciłam mu na to uwagę. I wiecie co się okazało? To nie on był niekulturalny tylko moje poprzedniczki. Nie chcę nikomu uwłaczać. Po prostu szczerze wyznał, że zdarzało mu się spotkać z brakiem jakiejkolwiek reakcji lub pretensją, że przecież umie sama wejść do środka. W końcu zniechęcony damulkowatością albo pseudo-feminizmem zrezygnował z dobrych manier.

Także ja czegoś nie łapię. Z jednej strony marzymy o księciu na białym koniu – a z drugiej słoma nam z butów wystaje, bo nie potrafimy okazać swojemu mężczyźnie uznania za to, że o nas dba. Mi się czasami zdarza zapomnieć i zawsze jest mi wstyd z tego powodu.

Ale… każdy medal ma dwie strony. Tutaj zwracam się do samców alfa byście również nie traktowali swoich ukochanych jak służące. My naprawdę nie musimy prasować Wam koszul, robimy to z miłości. I warto byśmy wiedziały, że ją widzicie. Dla nas drobne gesty są ważne.

#wspólne inicjatywy

Z ręką na sercu zaświadczam Wam, że z M. nie mamy wspólnych zainteresowań. On robi wieżowce a ja gmeram w mózgu. Mimo to staramy się na co dzień robić różne rzeczy razem. Od przygotowywania posiłków po wyjście na fajny film do kina. W relationship trzeba szukać pola do tego by móc dzielić się poglądami, doświadczeniami i emocjami. Im więcej nas łączy, tym mniej nas dzieli. I da się to zrobić będąc z dwóch innych światów (znaczy nie zawsze, bo raz pokłóciliśmy się o UFO aż w końcu po miesiącu przyznałam mu rację – no ale trzeba próbować).

#rozmowa o trudnych sprawach

Tego brakuje w bardzo wielu związkach i jest to przyczyną pogłębiania się kryzysów. Ludzie z sobą nie rozmawiają. Ukrywają urazy dla większego dobra, unikają konstruktywnej krytyki bojąc się reakcji drugiej strony czy wolą zrezygnować ze swoich racji dla świętego spokoju. Nie ma nic gorszego. Nic nie stworzy między Wami większego muru.

To jest najtrudniejsza część do przerobienia. Sama do dzisiaj nad tym pracuję po poprzednim love-story, bo mój ex wszystko zachowywał dla siebie. Potem nagle się okazało, że w sumie to on jest innym człowiekiem niż był, a w ogóle to mu się odwidziało. Tylko ja o tym nie wiedziałam. Jeśli Wam na sobie zależy nie wyrządzajcie sobie takiej krzywdy. Naprawdę – lepiej się przełamać.

#zrozumienie

Jak nie będziecie się komunikować, to nie będziecie się rozumieć. Proste. Większość sporów wynika z tego, że strony nie potrafią wczuć się w to co mówi ona/on. Mają w jakiejś sprawie inne zdanie i biją się jak wściekłe sępy o kawał padliny. Wiem co mówię, bo sama taka byłam (jeszcze trochę jestem). Czasami nadal dostaję za to delikatny ochrzan (i bardzo często uzasadniony).

Jasne, że na ogarnięcie tego potrzeba czasu. Nas nie uczy się empatycznego, wyrozumiałego podejścia do odmienności. Jesteśmy zapatrzeni w siebie. To nie jest dobre, gdy w naszym życiu jest ktoś więcej niż Ja-Sam. Sądzę, że częściej jest to błąd przedstawicielek Wenus. Tak z obserwacji – dlatego podziwiam M., że ma cierpliwość mnie tego oduczać. Wiem jednak, że działa to na plus. Następnym razem jak będziecie się siłować o jakąś głupotę weźcie wdech i ten raz postarajcie się spojrzeć na problem z perspektywy Waszej 0,5 l (wydech).

To są te dobre rzeczy, które ja staram się wprowadzać. Nie jestem w tym mistrzem. M. pewnie by Was o tym zapewnił, ale się nie poddaję. Pamiętam, że zmiana zaczyna się w nas (będę Wam to do grobowej deski wbijać do głowy). I to właśnie od tych kilku prostych spraw powinniśmy zacząć budowanie trwałego i szczęśliwego pożycia.

 

13 myśli w temacie “Jak uratować związek przed rozpadem?

  1. Niby takie proste, a nie wiemy, czy zapominamy, że z małych rzeczy powstaje całość.

    Polubienie

    1. Myślę, że raczej zapominamy. Wielu z nas przecież potrafią drobnostki cieszyć… znamy to. Ale codzienność – a w zasadzie my jej rękami – potrafi zniszczyć sporo…

      Polubienie

      1. Szkoda, że najczęściej mądrzy jesteśmy po szkodzie.

        Polubienie

      2. To prawda, ale jakoś się musimy uczyć. Nikt z nas nie jest ideałem, popełniamy błędy i mamy do tego prawo. Ważne byśmy umieli wyjąć z nich wnioski 🙂 Nie ma się co obwiniać. Chyba, że dwa razy robi się tą samą głupotę. To tak, wtedy zdecydowanie tak.

        Polubienie

      3. Ja uczę się całe życie i nie jestem dobra. Myślę, że gdybym umiała zakochać się jeszcze raz popełniłabym podobne błędy tylko nie tak ostro. Nadal byłaby służalcza, nadskakiwałabym mocno. Trzeba by zbudować moją psychikę od nowa. Ja miałam zupełnie inne problemy, niż te, które opisujesz. Uczyłam się przeżyć.

        Polubienie

      4. Wiesz, zakochana kobieta bywa ślepa i głupia. Wiem coś o tym 😉 Ale dziś jestem zupełnie inna. Myślę, że Ty też – nie znam Cię, ale widzę coś… dostrzegłaś błędy. Zapewniam, że to duży krok do przodu. Niektórzy giną w przekonaniu, że są nieomylni.

        Polubienie

      5. wiesz, może to dziwne, ale jakoś cieszę się, że już mojej mądrości życiowej nie muszę sprawdzać. Jak ja zmęczyłam się związkami. Boże niewyobrażalnie.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Stama się żyć tak, aby nikogo nie ranić. Może nie zawsze mi się udawało, ale wciąż się staram.

    Polubione przez 1 osoba

    1. No nie na wszystko mamy wpływ, ale ważne jest właśnie się starać 🙂

      Polubienie

  3. Bardzo dobrze opisane. Na początku związku jest dobrze, a potem są problemy. Jeśli obojgu zależy to warto ratować związek. Trzeba próbować i odbudowywać.:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dokładnie, początki każdej relacji są super, bo to inne emocje, endorfiny. A dojrzały i trwały związek długo na nich nie pociągnie. O to trzeba się już troszczyć 🙂 ❤ My z M. jesteśmy bardzo udani xD

      Polubienie

  4. Świetny artykuł! Warto sobie przypominać o takich wartościach, bo często o nich zapominamy. Muszę sama te wdzięczność do partnera u siebie utemperować 😉 Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Polko kochana… wszyscy zapominamy. Nie da się pamiętać w każdej sekundzie, ale ważne by pamiętać w ogóle ❤ Ładną buzię masz 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close