Mieszkania dla Polaków, jakie mamy szanse?

Wiek dwudziestu pięciu lat to okres kiedy absolutnie nie czujesz się staro (a jeśli tak, to nie zazdroszczę), ale musisz zacząć ogarniać pewne sprawy. To czas kończenia studiów, rozwoju zawodowego i głębokich przemian w psychice. Przykładem jest fakt, że powoli przeszkadzają nam stancje akademickie i zaczynamy rozglądać się za czymś własnym… to naturalna kolej rzeczy. Efekt potęguje posiadanie stałego partnera. Kto z nas chciałby żyć na student flat, mając gdzieś tam swoją 0,5.

Zresztą… czy mamy trzydzieści lat, czy sześćdziesiąt wszyscy potrzebujemy dachu nad głową i problem jego zakupu dotyka całości społeczeństwa. W tym artykule opowiem Wam o potrzebach mieszkaniowych Polaków, szansach jakie daje nam polityka rządowa i realnych możliwościach nabycia własnych czterech ścian by pomóc Wam odnaleźć się w tym skomplikowanym systemie.

Potrzeby mieszkaniowe Polaków

Zacznę od siebie. Około sześciu miesięcy temu złożyłam wniosek o mieszkanie socjalne. Otrzymałam informację, iż nie mam na nie wielkich szans, bo wyglądam na taką co sobie poradzi a to są lokale przeznaczone dla ludzi w bardzo ciężkiej sytuacji życiowej. Później był u mnie przedstawiciel ZGM (Zakłady Gospodarki Mieszkaniowej) i poradził bym odpuściła sobie pierwszą opcję i zainwestowała składając wniosek do TBS (Towarzystwo Budownictwa Społecznego). W pracy starsza koleżanka poinformowała mnie, iż to rozwiązanie uniemożliwia mi posiadanie prawa własności i lepiej dla mnie wziąć kredyt. A kolega, który niedawno wrócił zza granicy wspomniał, że uzależnianie bytu od banku to poważny błąd i lepiej zarobić na ten luksus własnymi rękami. Tak – czułam się tak jak Wy teraz. Wychodziło na to, że powinnam skoczyć do Ikei zapytać czy mają na wydanie wolne kartony i znaleźć dobry most.

Jak to wygląda w większej skali?

Izba Projektowania Budowlanego donosi, iż ponad 72% rodaków badanych przez CBOS (Centrum Badania Opinii Społecznej) jest zdania, że trudności mieszkaniowe są przyczyną kryzysu demograficznego. Ponadto – ponad 50% ankietowanych uznało brak perspektyw w tej sferze za jeden z trzech głównych problemów współczesnych rodzin! To oznacza, że osób w moim położeniu jest bardzo dużo (http://www.ipb.org.pl/problemy-mieszkaniowe-polakow/).

Dane z owego raportu – pracował nad nimi min. Kongres Budownictwa, Habitat for Humanity Poland oraz Fundacja Bezdomnych – sugerują, że na tle innych krajów wypadamy bardzo niekorzystnie (http://www.forummieszkaniowe.org/files/sfm_raport_2.pdf).

Mieszkalnictwo należy do kluczowych problemów społecznych w Polsce. W kraju
brakuje od 1,5 mln do 1,8 mln mieszkań. Jakość już istniejących jest również
przedmiotem troski: połowa zasobów mieszkaniowych powstała przed 1970 r. i
istnieje pilna potrzeba ich renowacji.

Zmiany demograficzne – takie jak migracja ludności do miast oraz zmniejszająca się
liczba osób przypadających na jedno gospodarstwo domowe – znacząco zwiększyły
zapotrzebowanie na nowe mieszkania na obszarach miejskich, podczas gdy podaż
nie dorównała popytowi. Brak właściwego planowania urbanistycznego, mała
dostępność gruntów, w połączeniu z brakiem środków finansowych na szczeblu
gminnym dodatkowo pogarszają już złą sytuację.

Rynek wynajmu mieszkań jest w Polsce relatywnie mały. Niezbędne jest zatem w
Polsce jego rozwinięcie. Czynnikiem, którego implementacja już przyniosła
wymierne efekty w postaci ograniczenia szarej strefy na rynku wynajmu mieszkań
jest dalsze zmniejszanie obciążeń podatkowych wynikających z najmu
nieruchomości.

Sprawdziłam czy w odpowiedzi na te donosy wprowadzono jakieś dodatkowe działania mające na celu zapobieganie regresowi. Portal Forsal.pl pisze, iż w sierpniu zeszłego roku podjęto się budowy ponad 90 tysięcy mieszkań deweloperskich (wzrost w porównaniu do poprzedniej dekady i najbardziej widoczny jest on w takich miastach jak Wrocław, Łódź, Warszawa, Poznań i Gdańsk). Jednakże nie wyczerpuje to realnego zapotrzebowania, ponieważ liczba przypadających na jeden lokal to 2,7 (w innych państwach jest to około 2).

Szanse wynikające z prowadzonej przez rząd polityki mieszkaniowej

Ze względu na to, iż wszyscy płacimy podatki co boleśnie odczuwamy część odpowiedzialności za sytuację spada na zarządzających tą ziemią. Istnieje kilka rozwiązań mających pomóc nam w ułożeniu wszystkiego.

MDM – mieszkanie dla młodych.

Jak sama nazwa wskazuje inicjatywa kierowana jest do młodych dorosłych, rodzin i osób w wieku produkcyjnym, które zamierzają zakupić swoje pierwsze cztery kąty. Działa od 2014 roku i polega na jednorazowym dofinansowaniu wkładu własnego z którego skorzystać można przy zaciąganiu kredytu hipotecznego. Naturalnie trzeba spełniać kilka warunków.

Beneficjentem może być osoba, która:

– nie ukończyła 35 lat

– pobiera kredyt w walucie polskiej (maksymalny okres kredytowania wynosi 15 lat, a wielkość środków własnych nie przekracza 50% wartości nieruchomości)

– nie posiada prawa własności do innego mieszkania/domu

Wysokość wsparcia uzależniona jest min. od stanu cywilnego (dla singli i bezdzietnych małżeństw jest to w przybliżeniu 10%, osoby samotnie wychowujące dziecko mogą liczyć na 15% a rodzina spodziewająca się trzeciego lub kolejnego dziecka może w czasie do 5 lat od transakcji pozyskać dodatkowe 5% dofinansowania). Personalnie nie uważam, żeby były to specjalnie korzystne dla nas warunki. Dodam też, że ograniczenia wiążą się także z rodzajem rynku na którym kupujemy interesujący nas home (pierwotny, wtórny) i bankiem, który współpracuje w ramach projektu (http://mieszkaniedlamlodych.com/). Musicie też uważać na termin stan deweloperski.

Mieszkanie Plus. 

Jest to idea kierowana do każdego, kogo nie stać na zakup własnego kąta (jeżeli nie kwalifikuje się do socjalnego) bez względu na ograniczenia wiekowe. Z tym, że obowiązuje tu pewna hierarchia. W pierwszej kolejności szanse mają rodziny wielodzietne, młodzi dorośli z placówek opiekuńczo-wychowawczych oraz pozostający w złym położeniu materialnym. Na samym końcu tej listy są tacy jak ja – wykształceni i w pełni produktywni. Pierwsze inwestycje rozpoczęły się w 2016 roku i aktualnie trwają w większości polskich miast – projekt jest w trakcie udoskonalania i wciąż wiele szczegółów wymaga dodatkowego wyjaśnienia. Zajrzyjcie tutaj by poznać go od podszewki: https://mieszkanieplus.org.pl/test-zdolnosci/

TBS. 

Są to zasoby mieszkalne miasta kierowane do zameldowanych i średniozamożnych mieszkańców nieposiadających w ramach swojego majątku praw własności do innych budynków. Zgłosić może się każdy, ale spełniać musi konkretne wymogi. Na Toruńskiej www czytamy:

Mieszkania w budynkach należących do TTBS przeznaczone są dla osób, które w dniu objęcia lokalu nie posiadają tytułu prawnego do innego lokalu mieszkalnego na terenie Torunia. Warunek ten dotyczy wszystkich osób zgłoszonych do wspólnego zamieszkania w lokalu TTBS.

Najemcy mieszkań w TTBS muszą się ponadto legitymować osiąganiem dochodów w określonych granicach. Górny ich limit określa art. 30 pkt 1 ust. 2 Ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego, który stanowi, że w dniu zawarcia umowy najmu dochód gospodarstwa domowego (suma miesięcznych dochodów wszystkich zgłoszonych do wspólnego zamieszkania osób) nie może przekraczać:

* 1,3 średniego wynagrodzenia w danym województwie,

* więcej niż o 20% w jednoosobowym gospodarstwie domowym,

* o 80% w dwuosobowym gospodarstwie domowym,

* o dalsze 40% na każdą dodatkową osobę w gospodarstwie domowym o większej liczbie osób.

Wysokość przeciętnego wynagrodzenia ogłaszana jest przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Monitorze Polskim dwa razy do roku.

Zgodnie z postanowieniami Ustawy z dnia 26 października 1995 r. o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego oraz Umowy Spółki obowiązkiem najemcy lokalu w TTBS jest wniesienie, najpóźniej w dniu zawarcia umowy najmu, kaucji zabezpieczającej w wysokości 12-krotności czynszu miesięcznego za dany lokal obliczonej według stawek obowiązujących w dniu zawarcia umowy najmu. Na kaucję zabezpieczającą można wykorzystać premię gwarancyjną z książeczki mieszkaniowej. (Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 maja 1996 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu udzielania premii gwarancyjnej, a także jej zwrotu oraz trybu rozliczeń z bankami z tytułu refundacji wypłaconych premii – Dz.U. Nr 57 z 1996 r. poz. 259 z późn. zm.).

Stawkę czynszu miesięcznego za 1 m2 wynajmowanej powierzchni mieszkania określa raz na rok. Zarząd Spółki ustala wysokość czynszu za wynajmowane powierzchnie użytkowe (np. garaże podziemne, pow. usługowe, itp.) nie objęte preferencyjnym kredytem. Czynsz nie obejmuje opłat eksploatacyjnych, tzn. opłat za dostawę ciepłej i zimnej wody, centralne ogrzewanie, energię, wywóz śmieci i nieczystości. TTBS poprzez zastosowanie odpowiednich, nowoczesnych materiałów i technologii (np. ścian i okien o niskim współczynniku przenikalności cieplnej) oraz zamontowanie liczników (wodomierzy, mierników ciepła) stara się zapewnić najemcom jak najniższe koszty eksploatacji mieszkań.

Jak widzicie najem wiąże się też z wpłatą niemałej kaucji, a my nigdy nie będziemy mogli wykupić ani adaptować zajmowanej przez siebie nieruchomości (http://www.ttbs.pl/dokumenty/formularze/dochod_strona.pdf)

Mieszkania socjalne i ich partycypacja.

Gazeta wyborcza na podstawie wywiadu przeprowadzonego z Prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz odpowiada na kilka podstawowych pytań. Wyjaśnia, że ten rodzaj wsparcia kierowany jest przede wszystkim do bezdomnych i żyjących w ubóstwie (złych warunkach). Za taką sytuacje uznaje się np. przebywanie w miejscu gdzie na osobę przypada nie więcej niż 6 mkw. Jednocześnie surowe kryteria dochodowe dyskwalifikują większość z nas (maksymalny dochód nie może przekraczać średnio od 1000 do 2000 w zależności od miasta – w Toruniu 1200 zł). Są pewne exception. Na stronie widnieje informacja, iż:

Od tych kryteriów obowiązuje kilka wyjątków, zwłaszcza dla osób zagrożonych wykluczeniem:

– dla osób z niepełnosprawnościami lub rodzin z takimi osobami obowiązuje zwiększone o 30 proc. kryterium dochodowe. W wieloosobowych gospodarstwach domowych wynosi ono zatem 2080 zł miesięcznie, a w jednoosobowym gospodarstwie domowym – 2860 zł;

– dla osób, których wyłącznym źródłem dochodu jest emerytura, świadczenie przedemerytalne, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy lub renta rodzinna, kryterium dochodowe również jest podwyższone o 30 proc.;

– dla wychowanków domów dziecka i dla rodzin wielodzietnych (opiekun i co najmniej czworo dzieci) kryterium dochodowe jest podniesione o 30 proc.;

– dla mieszkańców ze zreprywatyzowanych kamienic z wypowiedzianymi już przez właścicieli umowami najmu kryterium dochodowe jest podwyższone o 40 proc., a tam, gdzie jedynym źródłem dochodów jest emerytura lub renta, o 70 proc.

(cytat dosłowny). Link do źródła: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21798691,mieszkania-socjalne-i-komunalne-komu-przysluguja-jak-dlugo.html

Istnieje coś takiego jak najem mieszkania spółdzielnianego z możliwością jego podkupienia po np. dziesięciu latach za średnio 10% pierwotnej wartości. Z tym, że wiąże się to nierzadko z podwyższonym czynszem, a sam standard pozostawia wiele do życzenia (stare budownictwo). Szczegóły zależą oczywiście od właściciela obiektów, który przygotowuje umowy i trzeba kontaktować się z zarządem danej spółdzielni.

Realne możliwości

Naturalnie pojawią się tu głosy mówiące o hipotece. Interesowałam się tym i wiem, że banki są znacznie ostrożniejsze w finansowaniu takich przedsięwzięć. Pozyskanie gotówki jest niełatwe, bo trzeba brać pod uwagę oczekiwania inwestora, które często przekraczają nasze fizyczne zdolności (umowa o pracę na czas nieokreślony z kilkuletnim stażem pracy, zbyt wysoki jak na przeciętnego człowieka wkład własny i tym podobne).

Od wielu lat zwraca się uwagę na to, że świeża kadra specjalistów ucieka poza granice i to jest niedobre dla gospodarki. Ja mogę skomentować to w ten sposób, że wynika to z braku rzeczywistych widoków na to byśmy mogli w miarę godnie egzystować. Z tego co przedstawiłam dość wyraźnie wynika, że ktoś kto właśnie dołączył do grona wykształciuchów, znalazł pierwsze w miarę dobre zatrudnienie, ale nie ma w zapasie stu tysięcy jest praktycznie pozbawiony pomocy.

Uważam, że potrzeba zmian na poziomie systemowym. I to takich, które nie będą pomijały naszego grona. W innym wypadku trudno jest oczekiwać, iż będziemy wiernie warować przy budzie. Nawiązując do tego co usłyszałam na komisji od mężczyzny weryfikującego moją sytuację… skoro wyglądamy na takich, co sobie poradzą to sobie radzimy jak możemy. Tylko, że nie tutaj. Mnie dziś absolutnie nie dziwi, gdy pytam znajomych co u nich a oni odpowiadają, że właśnie pakują walizki do pracy w Niemczech…

 

 

4 myśli w temacie “Mieszkania dla Polaków, jakie mamy szanse?

  1. Przestrzegam przed TBS-ami :/ są bardzo chwiejnie prawnie, w mojej rodzinie był przypadek, że jakoś tam je w trakcie „uprywatnili” i trzeba było jednak szybko ratalnie spłacać.
    Niestety, w moim (i chyba Twoim) przypadku kupno mieszkania na kredyt to najczęściej jedyna w miarę dobra opcja. Chyba że mamy szansę w miarę szybko sami na nie zarobić – ale to opcja dla szczęściarzy 🙂 sam wkład to mnóstwo pieniędzy.

    Polubienie

    1. No właśnie ja zrobiłam taki naprawdę porządny research możliwości mieszkaniowych (wszystkiego nie opisałam, bo zajęłoby to sporo) i nie bardzo widzę szczególne szanse dla osób takich jak my. Czytałam też forum dotyczące procedur związanych właśnie z mieszkaniami i najmem takim socjalnym/miejskim i z reguły opinie mieszkańców są bardzo krytyczne. Tak jak Ty mówisz – albo papierologia, albo coś nie gra prawnie, albo koszty przerastają człowieka już w pierwszym roku najmu. Dlatego napisałam ten post, żeby młodzi dorośli wiedzieli jakie są rozwiązania, gdzie ich szukać i jak wyglądają w praktyce – myślę, że te dane w jednym miejscu oszczędzą niektórym sporo czasu. Zresztą – zastanawiam się czy nie zagadać z naszymi lokalnymi deweloperami na co musimy uważać, bo oni się lepiej na tym znają.

      Polubienie

  2. Dach nad głową trzeba mieć, ale droga do niego wyboista. Najlepsza opcja to zgodna rodzina, która pożyczy jak najwięcej pieniędzy, by pożyczka bankowa była jak najmniejsza. Znam przypadek, że rodzice wzięli pożyczkę, bo mieli zdolność kredytową, a rodzeństwo i rodzina zebrała sporo kasy, młodzi spłacają wg umowy. Ale to trzeba mieć dobre relacje w rodzinie i świadomość, by jak najmniej tracić.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

    1. Niestety 🙂 Moim zdaniem Twoja rada jest bardzo sensowna, gdybym miała możliwość sama bym tak zrobiła, bo wiele banków bardzo pozytywnie patrzy na poręczycieli o dobrej zdolności kredytowej – ale tak jak mówisz, to trzeba mieć względnie dobre warunki rodzinne… mi się niestety nie poszczęściło w tym obszarze. Ale widzisz – super, że tu jesteście, bo ja na to nie wpadłam (właśnie ze względu na to, że sama takiej opcji nie mam) – także dodałeś de facto jeszcze jeden pomysł do tego artykułu! ❤

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close