Pokolenie Idiotów.

Nie sugerujcie się tytułem… albo dobra. Coś Wam opowiem. Od rana miałam mega aktywny dzień. Wyjątkowo zrobiłam wszystko co zaplanowałam i to jeszcze do 15, więc słupek mojego poczucia dumy z samej siebie sięgał prawie stu.

Stwierdziłam, że pora wyjść pobiegać. Kto mieszka w Toruniu ten wie, że smażing dziś jak na Bałtyku latem. Wyszłam, idę na przystanek (biegam w lasach – nie, nie boję się) i patrzę informację, że nie ma… no więc w drogę na następny. Znowu nie ma. I znowu. Z daleka widzę policjanta na drodze – kierował ruchem. Skrzywiłam się odruchowo (były jest policjantem w Toruniu i bardzo go nie lubię), a po chwili dostrzegłam procesję. No tak…

Dotarło do mnie, że moja szczęśliwa przygoda nie będzie jednak taka łatwa. W tym skwarze przeszłam z dobry kilometr… zatrzymałam się na skrzyżowaniu i słyszę pisk opon taki, że zdecydowanie przekraczał dozwoloną ilość decybeli… okazało się, że tuż pod nosem Straży Miejskiej jakiś Seba postanowił zaszpanować. Kątem oka zauważyłam, że patrzy w moją stronę i specjalnie zignorowałam… że niby nie dotarła do mnie sytuacja. Na pasach mijała mnie typowa Karyna w okularach z promocji w H&M i tandetnym tatuażem na ramieniu taka zła, że ten Khal Sebo to nie adorował jej… bo przecież jest doskonała. Najdoskonalsza na świecie, co nie?

No nic. Wsiadłam w końcu w utęsknioną 28 bliska poddania się, bo moja skóra zaczynała pachnieć smażonym kurczakiem. I tylko widzę jak Grażyny mierzą mnie tym swoim wzrokiem pełnym zazdrości mieszanej z nienawiścią do świata – że młoda, że włosy ładne… a już, że leginsy… Boże, broń Polskę.  

Kiedyś Einstein powiedział, że głupota ludzka nie zna granic. Ja wiem co jeszcze ich nie zna – zawiść typowego Polaka-Cebulaka. Ostatnio na zajęciach rozmawialiśmy o tym, że wedle statystyk najszczęśliwszym społeczeństwem na naszym kontynencie są Duńczycy. Byłam kiedyś w Kopenhadze i pamiętam, że tam nie istniały różnice. Na jednej ulicy mieszkał Polak, Turek i lokalny. Tam nikt nikogo nie skanował siatkówką na chodniku, nikt nie robił z siebie gwiazdy Holiłudu za 500+ i zasiłek dla samotnej matki.

To są zupełnie inni ludzie. Oni wychowują dzieci w duchu współpracy – nie zaś nieustannej rywalizacji. Do tego nie pozwalają im żyć w przekonaniu, że są najlepsze… konstruktywna krytyka jest tam na porządku dziennym w domach i szkołach. U nich żadna mamuśka nie najeżdża na Panią z plastyki, że powiedziała o rysunku Matiego niestaranny, poćwicz jeszcze trochę. Dbają o rozwój pociech na płaszczyźnie społecznej i moralnej, kształtując ludzi pokornych, gotowych do pomocy bliźniemu i odpornych na życiowe porażki.

0006263UKD5NVEDN-C122-F4

A jak to wygląda tutaj? Nie wymyśliłam przykładu powyżej. W zeszłym miesiącu bodaj na tablicy mi się post wyświetlił o treści takiej mniej więcej

Skandal w szkole! Rodzice – apeluję. Dziś nauczycielka wystawiła mojemu synkowi jedynkę. Zobaczcie dlaczego.

W tle wstawiono zdjęcie jakiegoś opowiadania z uwagą praca nie na temat. Faktycznie ta jedynka tam była, ale nie o to chodzi. Pokrętne pismo wskazywało, iż wiek autora wahał się w granicach od 5 do 8 lat. Historyjka wcale szału nie robiła. Każdy coś takiego wymyślał jak był mały.

Komentarzy pod spodem milion. Nagle się okazało, że w naszym kraju to wyobraźcie sobie każdy jest specjalistą pedagogiem (ja jestem pedagogiem). I rozczulanie się… o Boże, jaki piękny… jaki kreatywny (?)… te potwory mu skrzydła podcinają… i dużo więcej znacznie gorszych.

Żaden nie wpadł na to by zapytać A jaka była treść polecenia, heloł?

Zirytowałam się, więc też dodałam swoje trzy grosze. Napisałam, że są niepoważni komentując w taki prymitywny sposób sprawę o której nic nie wiedzą, bo wielka mother oczywiście tylko jedną stronę medalu przedstawiła (jaki pokrzywdzony… o ludzie. Za czasów mojego dzieciństwa jak się spadło z drzewa, to mama jeszcze ochrzan dawała…).

I zapytałam tą kobietę czego chce nauczyć latorośl? Powiedziałam jej, że jak pracodawca poprosi kiedyś jej dorosłego już syna o zrobienie raportu, a ten w wyrazie natchnienia skosi mu trawę to wypieprzą go z roboty, bo takie są realia. I nikt nie będzie go pytał przy tym jaka była jego koncepcja. Przypomniałam jej skromnie, że w szkole uczy się dzieci między innymi tego gdzie można popłynąć, a gdzie nie… bo to ważna umiejętność w adults life.

W tej publikacji, którą widzicie na górze Duński Przepis Na Szczęście traktuje się między innymi o tym, że jeśli nie zaczniemy od samego początku mądrze edukować przyszłości naszego narodu… to skończymy tak jak jest właśnie teraz i więcej takich ludzi jak Ci, których dziś spotkałam będzie.

A, a jeszcze mi się przypomniało… miałam też takie zdarzenie. Zanim mi rower ukradli… raz prawie przejechałam jedną taką z maluchem, bo szła z gumą w buzi po drodze dla rowerów. Zatrzymałam się wtedy i z nerwów bardziej krzyknęłam A Ty drogi nie widzisz?! Wiecie, chodziło o tego dzieciaka… to co zrobiła? Zamiast zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych pokazała mi środkowy palec i jak gdyby nigdy nic zadowolona poszła dalej…

Szkoda mi straszliwie, gdy spotykam takie przypadki. Nie wiem gdzie to się uchowało… ale dużo mówi o nas.

 

 

 

 

7 myśli w temacie “Pokolenie Idiotów.

  1. Oj teraz kiedy zbliżają się wakacje i wiara pojedzie w teren, to się będzie działo. Janusze i Grażyny będą dawać popisy swojego wychowania i zachowania się w miejscach publicznych. Dziwnym i zawistnym narodem jesteśmy!

    Polubienie

    1. A to tu masz 100% racji, a nawet i więcej. Nawet parawaning się zacznie… ale w Toruniu spotykam czasami takich ludzi, że aż szkoda gadać… człowiek ręce załamuje z myślą „Boże, widzisz i nie grzmisz…” 🙂

      Polubienie

      1. W narodzie pełne rozluźnienie! Żadnych hamulców i dobrego wychowania.

        Polubienie

      2. A daj spokój… są tacy co potrafią na plaży np. syf po sobie zostawić i zadowoleni.

        Polubienie

      3. Torunianko właśnie obejrzałam dokument o Korei Północnej i tak jak pod sznurek wszyscy, ale my Polacy zatraciliśmy wszelkie maniery, a nowe pokolenie rośnie bez zasad i karności – czyli bezstresowe.

        Polubienie

      4. Ale rośnie, bo jak Karynka woli Brajankowi smartfona kupić niż z dzieciakiem do zoo pójść to jak ma wyrosnąć na inne, prawda?

        Polubienie

      5. Dostali 500+ to szaleją ha ha

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close