Niezwykła sesja zdjęciowa na Ruinach Zamku Krzyżackiego w Toruniu!

Długo zabierałam się za ten post. Być może zapytacie mnie o to dlaczego… bo z reguły pisanie przychodzi mi z łatwością, ale wszystko Wam pokażę i zaraz sami zrozumiecie! ❤

Rozdział I – znajdź w sobie odwagę by działać!

To było jakieś półtorej miesiąca temu. Jeszcze wtedy byłam niezadowolonym pracownikiem korporacji, który – jak wszyscy w tej branży – myślał o tym, że jest w zdecydowanie złym miejscu i o złym czasie. Była to mniej więcej 7:30 rano dość pochmurnego poranka. Jak zwykle przed pracą zajrzałam do Was, potem na Facebooka zobaczyć co tam nowego… i wtedy ujrzałam . Miała na sobie przepiękną sukienkę. Taką o jakiej marzą małe dziewczynki. Kliknęłam, a potem znów kliknęłam… i znów.

Julia Widlińska – kobieta w której uśmiechu widać pasję, a jej indiańskie imię to Słońce. No więc zapytacie mnie – kim ona, u diabła, jest? Jest projektantką mody alternatywnej z Torunia i tworzy kreacje zapierające dech w piersiach. Wygląda zdecydowanie za młodo (w sensie, że można jej pozazdrościć) i ma w sobie coś bardzo, bardzo cennego w życiu każdego człowieka – nie straciła radości z prostych rzeczy, z tego co robi, a tworzy piękno. Tak właśnie bym ją opisała. Prowadzi sklep internetowy Gotwear, który możecie zobaczyć tutaj: https://web.facebook.com/Gotwear.Style/?ref=br_rs

Wracając do naszej opowieści… stanęłam tak wtedy przed wielkimi wrotami do Mordoru, myśląc o tym jak by to było – poczuć na sobie ten rozkosznie miękki materiał i cieszyć się każdą błyszczącą niteczką… ponieważ bardzo mi się nie-śpieszyło wzięłam głęboki wdech i, zastanawiając się nad tym czy na pewno jestem zdrowa psychicznie, napisałam wiadomość (wybaczcie specyficzny klimat tej historii, ale ona na to zasługuje).

Dzyń, dzyń, dzyń… messenger. Odpisała. Pewnie, że chyba jestem jakaś szalona albo niepoważna… coś w ten deseń. Nie – jak najbardziej, jest za! Potem telefon… czy mogę rozmawiać z dyrektorem zamku? Dobrze, proszę. Pomysł się podoba. No i zaczęliśmy przygotowania…

Rozdział II – siła tkwi we wspólnocie… 

No nie wiem…

A tam, wymyślasz… spróbuj. Już się obiecałaś.

To prawda! Obiecałam się, więc nie mogłam się przecież wycofać. Słowo się rzekło.

To specjalistka, nie mogę jej narazić na moją niepokrytą makijażem twarz. To znajdź taką Panią co robi te… mejkapy. Co?!

I znalazłam – dwie wspaniałe kobiety. Starsza z werwą studentki i młodsza, romantyczna złodziejka serc o wrażliwej duszy. A fotograf? Przyjaźń jeszcze zza czasów szkoły średniej! Bliski kolega co widział jak łażę w glanach w Technikum Technologii Żywności, zwanym po prostu TTŻ-etami. Była tam też moja siostra. Do dziś w sumie nie wiem skąd się tam wzięła (hyhy – wiesz, że Cię kocham, młoda). 

Spotkaliśmy się, gdy było upalnie. W zasadzie było tak gorąco, że mogłabym usmażyć jajecznicę na zabytkowym murze, ale to co najmniej niestosowne. Poznajcie naszą ekipę!

37021252_1841548606148218_9033217646929117184_n

Od lewej: Dominika (makijaż), moja siostra (em), Julia Widlińska (nasza gwiazda), ja (co tu dużo gadać) oraz Natalka (druga makijażystka). 

36818946_10211494890263939_4802028858633093120_n

❤ jest przecudna! (ps – możecie taką kupić, zamawiając u Julii – one naprawdę są dla nas tworzone, to żadna jednorazowa bajka czy tam mistyfikacja)

37091404_1841548202814925_347405512138031104_n

Dawid, odpowiedzialny za zdjęcia – znaczy to zrobił ktoś inny. Pewnie M. Kręcił się po obiekcie razem z nami 🙂

36986364_1841548756148203_782340649587310592_n

37107924_1841550779481334_6074760795244199936_n

Rozdział III – no ale o co w tym wszystkim chodzi?

Wiecie, kochani – to nie była tylko mrzonka. Toruń to Miasto Gotyku, a cały ten pomysł wyrósł na gruncie mojej miłości do subkultury gotyckiej, z którą wiąże się upodobanie do iście mrocznego budownictwa, barwnego stylu ubioru i niezwykłych brzmień muzycznych! Domyślacie się już pewnie, że chodziło o stworzenie niezwykłego połączenia. Fuzji mody i architektury pod jednym, wspólnym mianownikiem. Czy istnieje coś doskonalszego? Geniusz nie wymyśliłby tego lepiej.

Ważny był tu szczególnie aspekt artystyczny całości – wszak zamek to obiekt turystyczny, utrzymywany w doskonałości przez jego zespół (Centrum Kultury Zamek Krzyżacki w Toruniu) i jego odwiedzenie jest absolutnie obowiązkowe – inaczej nie można mówić, że było się w Toruniu.

Powiem więcej – to w ogóle najstarszy Zamek Krzyżacki na Ziemi Chełmińskiej, którego ruiny co roku goszczą tysiące ludzi na happeningach, pokazach (pikniki, nauka strzelania z łuku), festiwalach – odbywa się tam Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Kontakt” oraz Międzynarodowy Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej Song of Songs.

A i podziemia… doskonale zachowane, wyposażone komnaty i lochy sprawiają, że przenosisz się w czasie. Dosłownie (w studni leży szkielet… mam podejrzenia, że prawdziwy – ale cichooosza).

602983_Toruń_zamek-gdanisko_01

Co tam robiliśmy? Przede wszystkim świetnie się bawiliśmy. Był czas na pracę i był czas na przerwę. Oba okresy przeplatane licznymi rozmowami o naszych codziennych trudach i hobby (Natalia na przykład kocha konie i przysięgam, że z dwadzieścia minut o nich rozmawialiśmy, a Dominika z kolei uprawia sport i prowadzi swój własny sklep z odzieżą dla aktywnych: https://fitbyme.pl/). Nie obyło się też bez całej masy śmiechów. Staraliśmy poznać się wzajemnie w naprawdę miłej atmosferze, bo w końcu wykreowaliśmy to wszystko wspólnymi siłami!

Czy pozowanie do sesji jest łatwe? Nie, ale niewyobrażalnie ciekawe. Nie jestem modelką, więc był to dla mnie zupełnie nowy rodzaj doświadczenia. To nie do końca jest tak, że tylko się leży i pachnie… samo malowanie i czesanie zajęło nam godzinę, podczas której dziewczyny naprawdę pokazały, że znają się na tym co robią (poza tym Julia prowadzi prawdziwe pokazy mody). Dodatkowo wspinanie się na samą wieżę w pantofelkach… uch, mieliśmy tam swoje zadania do wykonania! ❤

37015838_1841548632814882_7316583437068926976_n

37027085_1841548139481598_2934878348813271040_n

Rozdział IV – to było coś więcej!

Ja wiele razy zastanawiałam się nad tym w jakiej formie przekazać Wam to wszystko. Czy może filmu? Relacji? Zwykłego wpisu? Tu chodzi o coś znacznie głębszego. Coś, co trudno jest ubrać w słowa.

Znacie współczesny świat… jak często jest tak, że żyjąc w wielkich społecznościach jednocześnie wszyscy jesteśmy osamotnieni? Każdego dnia mijamy połacie ludzi wpatrzonych w wielkie, jasne ekrany nowoczesnych smartfonów. A ich nieobecne spojrzenia?

Pomyślcie teraz… jakby to było… wstać i pewnego dnia odłożyć plastikowe pudło na bok. Wyjść z domu – i spotkać na swojej drodze obce, ale bliskie duszy osoby z którymi stworzy się coś, co wcześniej pozostawało w sferze marzeń?

Bo od tego zaczęła się ta historia. Od myśli jakby to było, gdyby…

The end.

A na koniec tej (mam nadzieję) wzruszającej baśni o otwartości na drugiego człowieka, zaangażowaniu w sprawę i budowaniu nowej wizji tego, co już znane…

40227941_894382430757095_705955798689251328_n

37061133_1841518179484594_6201350579722125312_n

37004073_1841518096151269_2268535574660907008_n

37007533_1841518689484543_4983397734040993792_n

37087843_1841520696151009_8259422255683993600_n

Zostawiam Was z tą refleksją i zachęcam byście opowiedzieli mi o swoich przygodach ❤

Toruń, 2018.

7 myśli w temacie “Niezwykła sesja zdjęciowa na Ruinach Zamku Krzyżackiego w Toruniu!

  1. Byłam w Toruniu dwa razy i zakochałam się w tym mieście, a sesja cudna!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Toruń, nawet przepełniony turystami, ma w sobie coś takiego… dawnego.

      Polubienie

      1. To prawda 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  2. Dama na zamku. Czuć atmosferę i Ty wkomponowana idealnie. Zawadiacki pomysł. Uroczy!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Szalony wręcz pomysł, ale co ciekawsze… zrealizowany ❤

      Polubione przez 1 osoba

  3. A mi przykro! Bo w jednym poście jest o otwartości na drugiego człowieka i o tym, że każdy w korpo jest w złym miejscu. Jest wiele osób, które pracują w ten sposób i jest to ich pasją i super pracą i krzywdzące jest wrzucać do jednego worka jak leci bo to świadczy o autorze negatywnie niestety.

    Polubienie

    1. Moja miła, gdyby chodziło o każde korpo byłoby to krzywdzące, istotnie – ale ja mówiłam o moim xD (tej jednej, specyficznej branży). Poza tym – jedno zdanie niewiele mówi o człowieku. Gdyby tak dało się ocenić całą naszą egzystencję edukacja byłaby nam niepotrzebna. Dla przykładu – u Hitlera dałoby się znaleźć parę sensownych zdań z którymi niejeden – nie wiedząc nic o autorze – by się zgodził, a nie da się powiedzieć, że był to człowiek dobry. Naprawdę, zachowujmy rozsądek 🙂

      A co do świadczenia – na szczęście nie mam aspiracji bycia Wszechwiedzącym Góru Mądrości Wszelakiej i zdarza mi się mylić, generalizować i cokolwiek tam jeszcze, bo jestem tylko człowiekiem. Nie odnalazłam w sobie potrzeby bycia lubianą przez wszystkich, opiewaną przez wszystkich i tak dalej.

      Dla mnie było po prostu fajnie i tym się chciałam podzielić 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close